"Trzy liski"- Stokrotki układają własną bajkę.

 

Sto­krot­ki roz­ma­wia­jąc jak to zwie­rzę­ta przy­go­to­wu­ją się do zi­my, któ­re z nich to zi­mo­we śpio­chy, a  któ­re nie za­sy­pia­ją, szcze­gól­nie sku­pi­li­śmy się na ży­ciu i funk­cjo­no­wa­niu wie­wiór­ki i li­sa. Ro­zma­wia­jąc o wie­wiór­ce wy­ja­śni­li­śmy kwe­stię, że nie je ona tyl­ko orze­chów jak są­dzi­ły dzie­ci, a tak­że, że ten pięk­ny ogon nie słu­ży jej tyl­ko do ozdo­by. Dzie­ci naj­bar­dziej zdzi­wio­ne by­ły, że wie­wiór­ka jest bar­dzo za­po­mi­nal­skim zwie­rząt­kiem i zda­rza jej się za­po­mnieć, gdzie za­ko­pa­ła za­pa­sy. A lis po­tra­fi mieć no­ry na trzy me­try głę­bo­kie i  być strasz­nym ba­ła­ga­nia­rzem.

Ko­niec ty­go­dnia oka­zał się nie­zwy­kle twór­czy. Pa­ni Mag­da za­pro­si­ła Sto­krot­ki do wy­słu­cha­nia wier­szy­ka o trzech li­skach – A. A. Mil­ne i krót­kiej in­sce­ni­za­cji. Wiersz spodo­bał się tak bar­dzo, że każ­dy ze­chciał go za­pre­zen­to­wać. Jed­nak Sto­krot­ki oznaj­mi­ły, iż wiersz jest sta­now­czo za krót­ki i wy­my­śli­ły wła­sne przy­go­dy li­sków. Tak  po­wsta­ła przy­go­da li­sków, któ­re wy­bra­ły się na wy­pra­wę do mia­sta. Oczy­wi­ście każ­dy stwo­rzył wła­sne li­ski a na­wet i ro­dzin­kę li­sią,zaś  hi­sto­ria trzech li­sków zo­sta­ła spi­sa­na i opu­bli­ko­wa­na, by każ­dy mógł za­brać ją do do­mu i prze­czy­tać wspól­nie z ro­dzi­ca­mi.

Wśród ca­ło­ty­go­dnio­wych za­gad­nień po­sze­rza­li­śmy swo­ją wie­dzę przy­rod­ni­czą świet­nie się przy tym ba­wiąc włą­cza­jąc na­sze zdol­no­ści ak­tor­skie.